Dlaczego opłaca się trenować interwały?

Trening interwałowy polega na naprzemiennym obciążaniu organizmu i schładzaniu organizmu. Dzięki temu uzyskujemy lepsze efekty w porównaniu do treningu ze stałym obciążeniem. Zwiększamy nasz pułap tlenowy, przez co nasza wydolność jest większa, a finalnie jesteśmy w stanie pokonywać pewne dystanse w większym tempie.

To jeden element układanki. Drugi jest taki, że dzięki interwałom w trakcie zawodów możesz zastosować “zaawansowane” techniki walki o miejsce w stawce.

Jak to zrobić?

W bieganiu, jak w każdym sporcie możesz atakować i możesz się bronić. Nie polega to jednak na dzieleniu się z innymi zawodnikami “kuksańcami” ale właśnie na umiejętnym zwiększaniu i zmniejszaniu tempa biegu.

Wyobraźmy sobie najpierw, że dochodzi Cię z tyłu inny zawodnik. Nie ma dużo większego tempa, ale systematycznie się do Ciebie zbliża. W końcu po długim czasie doszedł do Ciebie i próbuje Cię wyprzedzić. Co możesz zrobić? Jeżeli jego tempo nie jest znacząco większe od Twojego, wystarczy żebyś na krótką chwilę zwiększył tempo i odskoczył od niego. Jest duża szansa, że zaniecha dalszej pogoni, zwłaszcza jeśli był na granicy własnej wydolności. Od tego momentu możecie już biec równym tempem, ale Ty zawsze będziesz kilka metrów z przodu.

Jeszcze lepszy efekt osiągniesz, jeżeli przy okazji tego skoku uda Ci się wyprzedzić innego biegacza. Wtedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że zawodnik który próbował prześcignąć Ciebie, teraz “przyczepi się” do zawodnika którego wyprzedziłeś. Przy odrobinie szczęścia chwilę zajmie mu obiegnięcie tego zawodnika, a może nawet przez jakiś czas zechce utrzymać jego tempo, a Ty możesz to wykorzystać na zbudowanie sobie pewnej przewagi.

To był jeden ze sposobów na obronę, a jak to wykorzystać w ataku? Jeżeli dobiegasz do jakiegoś zawodnika, a ten zaczyna się bronić, czyli zwiększa tempo. Pozwól mu na to, byle nie odbiegł za daleko. Znowu do niego podbiegnij i zobacz co zrobi. Jeżeli zwiększy tempo, to znowu mu pozwól. Podganiaj go do momentu, aż uznasz, że nie zwiększa już tempa znacząco. Wtedy utrzymaj przez chwilę jego tempo “siedząc mu na plecach” a potem kiedy zacznie słabnąć zwiększ swoje tempo i odsadź go na kilkanaście metrów. Jest spora szansa, że nie podejmie się pogoni za Tobą, a Ty swoim tempem będziesz mógł biec dalej.

Ja stosuję te dwie zasady na zawodach i daje mi to mega dodatkową frajdę ze ścigania się. Oczywiście ta metodyka sprawdza się przy dłuższych dystansach od 10 km, kiedy jest na to odpowiednio dużo miejsca i czasu. Co więcej przy dłuższych dystansach nieznaczna zmiana tempa na kilkudziesięciu metrach daje niesamowite wyniki. Musisz też dobrze poznać możliwości swojego ciała, żeby nie przedobrzyć ze zmianami tempa. Zbyt dużo szybszych przebieżek wyczerpie Twoje zapasy energii i możesz mieć problemy z dotarciem do mety.

Życzę Ci dużo frajdy ze ścigania i wielu sukcesów w startach.

No comments
Krzysztof NyrekDlaczego opłaca się trenować interwały?

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *