Jak wyjść na trening

Cześć, skoro tu trafiłeś i czytasz tego bloga jest spora szansa, że tak jak jak uważasz, że sport, ruch, aktywność fizyczna to bardzo dobry sposób na to, żeby poprawić swój stan zdrowia, samopoczucia, a nawet poczuć  trochę emocji związanych zes sportową rywalizacją. Jeżeli tak jest, ale jeszcze nie rozpocząłeś swojej przygody ze sportem, albo miałeś dłuższą przerwę, to być może zastanawiasz się jak uzbroić się w motywację? W tym artykule chciałbym przedstawić Ci dwa sposoby, które mogą zadziałać.

Na początku muszę Cię ostrzec, że nie jestem wróżbitą, ani jasnowidzem i nie wiem czy proponowany przeze mnie sposób zadziała w Twoim przypadku. Każdy z nas jest inny i u każdego z nas co innego może się sprawdzić. Ja daję Ci pomysł, który być może pomoże Ci wyjść z domu i się poruszać.

Biegając od ponad ćwierć wieku mógłbym powiedzieć że nie ma nic trudnego w regularnym uprawianiu sportu. Wystarczy tylko wyjrzeć za okno, odpowiednio się ubrać i wyjść biegać. Proste, prawda? Jeżeli się ze mną zgadzasz, to nie marnuj dłużej czasu na ten artykuł, tylko idź pobiegać. Jeżeli nie, to lecimy dalej.

Gdyby wykonywanie aktywności fizycznej było takie proste, jak opisałem to w akapicie powyżej, to większość z nas biegała by, zamiast siedzieć w domu przed telewizorem. Nie od dzisiaj mówi się, że ruch to zdrowie. W artykule Dlaczego ruch jest ważny?, opisałem jeden z powodów. Bardzo ważny, jeżeli nie najważniejszy. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dużo się ruszać, czemu mielibyśmy działać na swoją niekorzyść?

Jednak każdy, kto próbował aktywnie spędzać czas, wie że to nie jest takie proste. Ja również znam ten problem doskonale. To nie jest tak, że jak mam zaplanowany trening, to wskakuję radośnie w ciuchy treningowe i wychodzę biegać. No może nie zawsze tak jest. Miewam gorsze dni jak każdy. Nie chce mi się, za oknem kiepska pogoda, a mózg krzyczy: “usiądź sobie, otwórz piwko, dokończ serial, albo pograj sobie w gry które tak bardzo lubisz”.

No dobrze, ale dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak jest, że ruch wywołuje opór w naszym mózgu. Chcesz się ruszać, bo rozumiesz, że to jest zdrowe, ale z drugiej strony mózg podpowiada: nie rób tego. Powiem Ci prawdę, to nie Twoja wina. Mózg ma głęboko wdrukowane podstawowe zadanie polegające na tym, żeby utrzymać Cię jak najdłużej przy życiu, zminimalizować Twoje wydatki energetyczne i nakłonić do posiadania dużej liczby dzieci. Nie będę się w tym artykule nad tym rozwodził. Jeżeli temat Cię interesuje, to w internecie można znaleźć wiele artykułów oraz publikacji naukowych na ten temat.

Wracając do naszego zagadnienia, problem polega na tym, że bieganie to olbrzymi wydatek energetyczny. Jak wspomniałem akapit wyżej mózg ma za zadanie minimalizować wydatki energetyczne. No i mamy tu konflikt interesów. Świadomość kontra głęboko wdrukowane funkcje mózgu. Te funkcje pojawiły się na drodze ewolucji. Dawno, dawno temu nasi przodkowie mieli trochę większe supermarkety i musieli sporo się nabiegać, żeby znaleźć w nich coś do jedzenia, a przy okazji samemu nie zostać zjedzonym. Kluczem do przetrwania było wydać mniej energii na poszukiwania jedzenia, niż się dostarczyło wraz ze znalezionym pożywieniem. To jest pierwsza wskazówka do wykorzystania. Zastanów się co lubisz jeść? Następnie postanów sobie, że zjesz to, jak wrócisz z treningu. Na początku może być trudno, ale jeśli przełamiesz się kilka razy w Twoim umyśle zacznie się odtwarzać skojarzenie oparte o lata doświadczeń ewolucyjnych: ruch, a po nim jedzenie. Dodatkowo, jeżeli lubisz słodkości i po treningu zjesz coś słodkiego, połączenie utworzy się szybciej i będzie mocniejsze. Nie musisz się, martwić że cukier jest niezdrowy. Badania pokazują, że cukier zjedzony do pół godziny po treningu w pierwszej kolejności uzupełnia straty glikogenu w mięśniach. Cały trick polega na tym, żeby w krótkim posiłku po treningu zjeść mniej kalorii niż wynosił wydatek energetyczny podczas treningu (oczywiście jeżeli chcesz schudnąć).

Wiesz już, jak można wytworzyć nawyk aktywnego spędzania czasu. Nadal jednak może pojawić się w początkowej fazie problem z wyjściem na trening. Proponuję wykorzystać naturalną motywację “od” i “do”. Według badań, każdy z nas ma jeden z tych rodzajów motywatorów wewnętrznych. Część osób motywuje chęć osiągnięcia celu, a część motywuje ucieczka przed konsekwencjami. Jak pokazują badania, potrzeba około 4 tygodnie do wyrobienia nawyku. Proponuję zatem następującą umowę z samym sobą na najbliższe 4 tygodnie. Jeżeli masz motywację do osiągania celów, to postaw sobie taki cel, że przez najbliższe 4 tygodnie 3 razy w tygodniu będziesz się ruszał przez 45 minut z tętnem ok. 90.

Jeżeli masz motywację “od” to zastanów się czego w związku ze swoim stanem zdrowia byś nie chciał. Co Ciebie denerwuje, martwi? Pomyśl sobie, że jest duża szansa na to, że ruch Ci w tym pomoże. Oczywiście jeżeli problem jest poważny, zapytaj najpierw lekarza, czy w Twoim przypadku ruch jest wskazany. Jak już sobie to uświadomisz, to również przez najbliższe 4 tygodnie 3 razy w tygodniu ruszaj się przez 45 minut z tętnem ok. 90.

Czy to wystarczy? Jest spora szansa, że tak. Jeżeli nie, to i tak odniesiesz spory sukces ruszając się przez 4 tygodnie. Prawda, że fajnie? Ruch generuje w naszym ciele produkcję endorfin, co jest uzależniające i wiele osób tak jak ja, nie wyobraża sobie życia bez ruchu. Tobie również życzę sukcesów i do zobaczenia gdzieś na świeżym powietrzu.

1 comment
Krzysztof NyrekJak wyjść na trening

Related Posts

1 comment

Join the conversation
  • Ruch zwiększa IQ | Krzysztof Nyrek - 27.11.2018

    […] artykule “jak wybrać się na trening” opisałem kilka sposobów na to, jak wyjść na trening. Zrobiłem to, ponieważ regularne treningi […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *