Tydzień 13

Wróciłem do „pełnowymiarowego” zaangażowania w naukę. W tym tygodniu rządził frontend, na nauce którego spędziłem ponad 10 godzin. Czy dowiedziałem się czegoś ciekawego, czym mógłbym Cię zainspirować?

Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie. Dla mnie kilka rzeczy było nowych i ciekawych. Głównie składnia strony w html-u. Gdzie w kodzie umieścić nawigację, gdzie stopkę i że listy <ul></ul> nie opakowuje się w <p></p>. Takie techniczne rzeczy, które można znaleźć na setkach stron o HTMLu, a mimo to według frontendowych wymiataczy mało kto wie jak dobrze poukładać warstwę html na stronie www.

Pisałem ostatnio o narzędziu udostępnionym przez W3C do walidacji htmla dostępnym pod adresem https://validator.w3.org/ W tym tygodniu tworzyłem warstwę html pod pierwszy projekt i każdą wygenerowaną stronę wrzuciłem potem do walidatora. Okazało się, że kilka znaczników wrzuciłem nie tam gdzie trzeba, ale usunięcie problemu nie zajęło dużo czasu. Przy okazji wyciągnąłem szybki wniosek, że tworząc szablon strony, do kopiowania na kolejne podstrony, warto najpierw wrzucić kod do walidatora, a dopiero potem kopiować dalej. Ja zrobiłem na odwrót i po wykryciu błędu musiałem przeznaczyć pięć razy więcej czasu na jego usuwanie.

Z innych przemyśleń, to złapałem się na tym że Git stał się dla mnie niezbędny, w tym sensie, że nie dysponując Gitem czuję dyskomfort. Odkąd skończyłem kurs Gita u Macieja Aniserowicza, korzystam z niego przy każdym projekcie. Nie ważne czy to tylko w ramach szkolenia czy nie. Korzystam, bo daje mi to komfort, że jeżeli cokolwiek pójdzie źle i zepsuję kod, mogę wrócić do stanu, kiedy kod działał. Mało tego, jak stwierdzę że jakaś funkcjonalność jest „nietrafiona” mogę wrócić do stanu sprzed jej uruchomienia, nie kasując jej…gdybym potem zmienił zdanie i jednak chciał ją wykorzystać.

Tak się do tych możliwości przyzwyczaiłem, że jak w pracy etatowej modyfikowałem kod w VBA, do zbierania danych z różnych miejsc i ich prezentowania, to czułem ogromny dyskomfort z powodu braku gita. Taka ciekawostka, jak łatwo przejść od stanu: „o co chodzi” do stanu „gdzie mój Git” 🙂

Tyle jeżeli chodzi o ten tydzień. Krótko mówiąc dużo pracy, ale dającej mi mega frajdę. Na razie strony nie są bardzo mocno ostylowane w css więc przypominają mi te, które dawno temu tworzyłem. Brakuje tylko tabel, ale nie zamierzam znowu walczyć z układaniem stron za pomocą <td> i <tr>…aż tak mbardzo nie tęsknie 😉

No comments
Krzysztof NyrekTydzień 13

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *